W dzisiejszym świecie łatwo znaleźć artykuły i krótkie filmiki na tematach niebezpieczeństwach w naszej żywności, ale czy są prawdziwe? Czy są to porady pisane z chęcią pomocy nam, czy ktoś żeruje na naszej nie wiedzy? Kiedy coś przechodzi z porad na fearmongering żywieniowy?
Jeżeli jesteś ciekaw czy dane składniki lub "chemiczne dodatki" w twoim jedzeniu są niebezpieczne, oraz jak zauważyć czy ktoś próbuje cię przestraszyć dla własnego zysku, zapraszam!
UWAGA: Ta prelekcja NIE JEST o poradach dietetycznych, ani o sposobach na zrzucenie kilogramów. Event równierz może omawiać tematy seksualizacji ludzkich ciał.
